ďťż
Śluby humanistyczne

WIEĹťA WIDOKOWA JAGODA


Przysięgę napisali sami. Ślubowali dzielenie się radością i smutkiem, ciałem i duszą, robienie porannej kawy i pieczenie ciasta, zasypianie i budzenie się razem, prawo do tęsknoty i troski

Zamiast cytatu z Biblii Monika wybrała Vonneguta: "- O ile wiem, nawet Bóg nie jest dla nich świętością. - Więc nie ma dla nich nic świętego?

- Tylko jedno.

Próbowałam zgadywać.

-Ocean? Słońce?

- Człowiek. Nic poza tym" (fragm. "Kociej kołyski").

Zamiast formułki urzędnika Miłosz wybrał Stachurę:

"Martwy, monotonny refren: kocham ciebie, tylko ciebie znaczy: nie kocham was wszystkich, którzy nie jesteście nią lub nim. Znaczy: kocham jednego potwora, którego potworowatość polega między innymi na tym, że żąda, żeby kochać jego i tylko jego. Moja zaś potworowatość polega między innymi na tym, że przystaję na to" (fragm. "Mszy wędrującego").

Zamiast kościoła była warszawska siedziba wolnomyślicieli. Zamiast księdza - przyjaciele. Zamiast kazania były życzenia. Zamiast marszu Mendelssohna - skrzypce. Zamiast krzyża - logo Stowarzyszenia Racjonalistów. 9 grudnia 2007 roku Monika Szmidt i Miłosz Kuligowski zamiast kościelnego wzięli ślub humanistyczny.


http://www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4803100.html

Po chuj taka zabawa?
I po chuj o tym pisać w gazecie (zasłona milczenia na to, co to za gazeta). Czy skoro leją na wszelkie formalno - prawne jazdy, to muszą się bawić w ich naśladowanie? Skoro są tacy wyzwoleni i mają w dupie śluby, to po co im wymyślanie własnego rodzaju formalizacji związku? To, że razem mieszkają, nie wystarcza?


Trochę absurd skoro firmują to racjonaliści. Chyba racjonalizm oznacza odrzucenie obrzędów ( będących jednoznacznie związanych z 'irracjonalną' religią ). Widać, że humaniści ( czy tam racjonaliści ) nie chcą odrzucenia religii ale stworzenia jej substytutu, coś jak plany aby religią panującą w rewolucyjnej Francji był kult architekta wszechświata
W Newsweeku 1/2008 też jest o tym, najlepszy fragment: "(...) księdza zastąpiła para celebransów, kobieta i mężczyzna - jako symbol równości płci.".

no kurwa, jak można być tak głupim
przede wszystkim po cholere jakies cuda. po normalnym cywilnym slubie mozna zrobic wesele i po co jakies kretynskie czary i gadanie wierszyków?



przede wszystkim po cholere jakies cuda. po normalnym cywilnym slubie mozna zrobic wesele i po co jakies kretynskie czary i gadanie wierszyków?

Żeby wszystko było takie szalone i nowoczesne. Ach ach...
W Las Vegas ślubu może udzielić koleś przebrany za Presleya itp. ot takie widzimisie ktoś se ma z tymi ślubami humanistycznymi.
Ale drakkar słusznie zauważył, że racjonaliści powinni mieć w dupie ceremonie.

Swoją drogą: ślub udzielony przez sobowtóra Elwisa - zajebista sprawa
Wg mnie to bardzo romantyczne bo kazda para ma swoja wizje zaslubin. Rzadko bywam na slubach, ale za kazdym razem sie wzruszam slyszac bardziej osobiste i przemyslane skladanie przysiegi malzenskiej, a nie tylko standardowe "ja Bogdan...". A ze pisza o tym w gazecie? Bo to nowosc, cos innego i ludzie chetnie o tym przeczytaja.

Zapewne Bonza biorac slub, na potwierdzenie swej czystosci zastrzeli pedala, splunie przez ramie i po trzykroc zakrzyknie "Nie w dupe!, nie w dupe!, nie w dupe!". Jego wybranka zas na potwierdzenie tego, ze bierze za meza prawdziwego skinheada, zrobi mu 14 obrotow worem.

Na pewno napisza o tym w jakiejs gazecie i na pewno jakis kobieton sie skrzywi i powie "po chuj taka zabawa?"
Amisz, ale w tym nie chodzi o jakąś wizję zaślubin, tylko o całą otoczkę tych "ślubów humanistycznych"! Wydaje mi się, że tutaj jest to wszystko sprowadzone nie do tego, by mieć piękną i oryginalną ceremonię, tylko do zamanifestowania swoich poglądów, co raczej kłóci się z ideą ślubu; zwróć uwagę na cytat, jaki podałem gdzieś wyżej, mnie to po prostu śmieszy, ale przecież nikt nikomu nie będzie takiej zabawy zabraniał.

Wg mnie to bardzo romantyczne bo kazda para ma swoja wizje zaslubin. Rzadko bywam na slubach, ale za kazdym razem sie wzruszam slyszac bardziej osobiste i przemyslane skladanie przysiegi malzenskiej, a nie tylko standardowe "ja Bogdan...". A ze pisza o tym w gazecie? Bo to nowosc, cos innego i ludzie chetnie o tym przeczytaja.

Nie zrozumiałeś mnie. Chodzi mi o to, że skoro mają w dupie ceremonie, to po co je urządzają? Sam fakt, że wzięli ślub w innej formie, niż widzi się codziennie, to mnie w ogóle nie szokuje, ani nie przeszkadza mi w niczym.
Może niekoniecznie mają w dupię ceremonię ogolnie,ale akurat tę ceremonię powszechnie obowiązującą i chcą po swojemu. Mnie się podoba bardziej idea ślubu w jakimś dziwnym miejscu,wnętrze piramidy,puszcza amazońska,może szczyt jakiejś góry.

Może niekoniecznie mają w dupię ceremonię ogolnie,ale akurat tę ceremonię powszechnie obowiązującą i chcą po swojemu. Mnie się podoba bardziej idea ślubu w jakimś dziwnym miejscu,wnętrze piramidy,puszcza amazońska,może szczyt jakiejś góry.

Inna kwestia, że ten ich ślub wyglądał prawie tak samo, jak urzędowy, tylko było parę zmienionych albo dodatkowych rzeczy w samej formule. Może cierpią na brak fantazji, w sumie...
jesli chce zrobic cos romantycznego, to np. moge zrobic konkretne zareczyny, a nie parodiowac jakies uroczystosci ktore mi niby nie odpowiadaja.

jesli jestem niewierzacy to nie biore "koscielnego" i problem z glowy.
Nowa, świecka tradycja.
Tylko szkoda, że parodia naszej...
takie śluby to ja zawierałem w podstawówce
Kiedyś Michalkiewicz chyba pisał ze ateisci na siłe chca wymyslic swój własny rodzaj "świeckiej religii" i wymyślają takie cuda.
tutaj raczej nie chodzi o wszystkich ateistów i nie o religię tylko o obrzędy.
wg mnie paranoja. nadęte kreujące się na myślących głupie buce. a vonnegut pewnie jako symbol oczytania hehehehehe. żałosne. jest kościelny, jest cywilny - reszta to wydziwianie.

Zamiast krzyża - logo Stowarzyszenia Racjonalistów. Menora widniejąca na poniższym zdjęciu to zupełny przypadek.
http://bi.gazeta.pl/im/2/4802/z4802942Z.jpg

Wszelkie inne komentarze, które mogą się pojawić należy uznać za antysemickie.
ach jakie to wszystko spontaniczne..nie to co te katolickie obłudne planowane obrzędy....całe szczęście że akurat przypadkiem do tej biblioteki wstąpił pan redaktor!
...no bo przecież tacy szlachetni państwo młodzi z premedytacją by nie zapraszali na ślub prasy bo by jeszcze wyglądało że swój ślub wykorzystują do wojny ideologicznej

ps. ona pasztet a on tak z tyłu to wykapany docent


 

Powered by WordPress dla [WIEĹťA WIDOKOWA JAGODA]. • Design by Free WordPress Themes.