ďťż
[inne] Zespoły do których nie możecie się przekonać

WIEĹťA WIDOKOWA JAGODA

Jak w temacie, na bank jakieś macie.
Ja zanim do roboty wypruje 2, jak dla mnie, gnioty typuje:

Chelsea
Sham 69


Buzzcocks = za cholerę nie jestem w stanie pojąć, czym ludzie się tak podniecają.

Zdrówka życzę

Buzzcocks = za cholerę nie jestem w stanie pojąć, czym ludzie się tak podniecają.
Do ostatniej płyty miałem tak samo. "Flat-pack philosophy" jednak wy-kurwa-mia-ta!
Sham 69 = jak dla mnie poza paroma pojedynczymi utworami czerstwy gniot, prawie tak cienki jak Last Resort. Buzzcocks za to uwielbiam.


LOS FASTIDIOS,KLASSE KRIMINALE,RAHOWA,BOUND FOR GLORY cienizna straszna
dokladam: Last Resort, Condemned84 oprocz "No One Likes Us", Black Flag, Bad Brains
Z Black Flag i Bad Brains to już przegiąłeś

Z Black Flag i Bad Brains to już przegiąłeś

zdecydowanie

[ Dodano: 15-12-2006, 10:04 ]

Z Black Flag i Bad Brains to już przegiąłeś

Co do Condemned 84, to choć lubię, jestem w stanie zrozumiec, a co do Last Resort, to mam podobnie. Dwa fajne kawałki, a reszta słaba i nudna.

A przy okazji musze jeszcze wspomnieć o omawianym obok G.B.H.

Zdrówka życzę

PS: Zaraz się okaże, że tak naprawdę to my tego pankroka w ogóle nie lubimy
Pierdolicie Hipolicie

Pierwsze dwie plyty G.B.H. sa git, reszte znam srednio Obok Exploited, sztandarowy zespol polowy lat 80 w Polsce.

Co do Last Resort, pelna zgoda, chujnia jakich malo. Wiekszosc polskich zespolw punkowych mi nie podchodzi Moze dlatego, ze rozumiem o czym spiewaja?
mnie GBH i Exploited zawsze średnio wchodziło, do tego dorzucę Ultima Thule
kurczę pieczone, mam nadzieję żę nie dostanę bana

reszte znam srednio

Poznaj reszte, to zrozumiesz dlaczego wymieniłem G.B.H. wśród kapel, które mi nie podchodzą

Pierwsze dwie płyty faktycznie trzymaja jeszcze poziom, ale w moim skromnym mniemaniu jakimiś kilerami nie są... co najwyżej poprawne granie.

Zdrówka życzę

mnie GBH i Exploited zawsze średnio wchodziło, do tego dorzucę Ultima Thule
kurczę pieczone, mam nadzieję żę nie dostanę bana


za EXPLOITED to napewno,koval juz namierza
Ja przesłuchuje sobie właśnie Retaliatora z ich majspejsa... jakoś mnie to w ogóle nie rusza.... chociaż jeden kawałek mają zajebisty... Patriotic Alkoholic
Ultima Thule, Section 5

Pierwsze dwie płyty faktycznie trzymaja jeszcze poziom, ale w moim skromnym mniemaniu jakimiś kilerami nie są... co najwyżej poprawne granie.

Zdrówka życzę


Zle sie wyrazilem. Znam wybiorczo, faktycznie nie rzucaja na kolana, trzymaja poziom powiedzmy sredni. Co nie zmienia faktu, ze porownujac ich do polskich zespolow sa ultra mega zajebisci. No, ale o G.B.H. mozemy sobie podyskutowac gdzie indziej...

Tak sie zastanawiam jaki zespol z tak zwanej pierwszej ligi mi niepodchodzi...
Jakos zadna nazwa mi do glowy nie przychodzi... ogolnie to wiekszosc gniotow ktorymi podnieca sie Ziggi( pank to nie muzyka dla panienek ) i jak wyzej napisalem, wiekszosc polskich zespolow ktorych nazw wymieniac nie ma sensu, poniewaz szkoda na to czasu, a jest tego w chuj.

Ja przesłuchuje sobie właśnie Retaliatora z ich majspejsa... jakoś mnie to w ogóle nie rusza.... chociaż jeden kawałek mają zajebisty... Patriotic Alkoholic

mi chodzilo o kapele pierwszoligowe a Retaliator to sie na okregowke nie zalapuje nawet


mi chodzilo o kapele pierwszoligowe a Retaliator to sie na okregowke nie zalapuje nawet


Pewnie tak, ale czytając niektóre wpisy odnosze wrażenie że ten zespół robi furrore wśród skins.
Co do klasyki to nigdy nie mogłem zmęczyć The Clash, być może dlatego że jedyna płyta jaką mam to Sandinista, nie byłem w stanie tego ani razu przesłuchać w całości, ale chce jeszcze powalczyć Sex Pistols również uważam za średnią kapele.

Sex Pistols również uważam za średnią kapele.

Grzeszycie towarzyszu, grzeszycie...

mnie GBH i Exploited zawsze średnio wchodziło kurczę pieczone, mam nadzieję żę nie dostanę bana

Zdecydowanie conflict. Moi wszyscy znajomi się tym kiedyś rajcowali, przesłuchałem ich ponoć najlepszą płytę ungovernable force czy jakoś tak i confusion to była tortura. O dziwo crass mi podchodził.

Sex Pistols również uważam za średnią kapele.

NO TO JUŻ JEST PRZESADA! Obywatelu! Przeładuj!

Zdrówka życzę

Obywatelu! Przeładuj!

Spodziewłem się tego, póki jeszcze żyje proponuje ostrzeżenie

Zdecydowanie conflict.

Takich rzeczy nie biorę nawet pod uwagę i nie chodzi nawet tylko o to że nie po drodze mi z ich poglądami, kiedys jeden kolo ode mnie strasznie zachwalał Crass to pozyczyłem od niego bodajże "Feeding 5000" czy jakoś tak i bardzo szybko kaseta wylądowała w pudełku, a mój flirt z takimi dziwactwami skończył się szybciej niż się zaczął...

[ Dodano: 15-12-2006, 11:00 ]
Conflict na płycie "The ungovernable force" = zajebista muza, konkretny czad, szybko i do przodu. Teksty - wiadomo, ale wokalista napierdala szybko i niewyraźnie
Chyba aż sobie to dziś puszczę, mam to gdzieś na kasecie.

Takich rzeczy nie biorę nawet pod uwagę i nie chodzi nawet tylko o to że nie po drodze mi z ich poglądami, kiedys jeden kolo ode mnie strasznie zachwalał Crass to pozyczyłem od niego bodajże "Feeding 5000" czy jakoś tak i bardzo szybko kaseta wylądowała w pudełku, a mój flirt z takimi dziwactwami skończył się szybciej niż się zaczął...

Dokonujesz błędnego uproszczenia czcigodny piranha. To, że Conflict i Crass śpiewali o takich samych pierdołach, nie oznacza, że GRALI taką samą muzykę.

Crass = marsze wojskowe puszczone na 45, zamiast na 33 rpm, grane na rozstrojeonych instrumentach i dziecinnych bębenkach.
Conflict = niezłe (a czasem czasem zajebiste) pankowe kawalki na pierwszych płytach (zwłaszcza "It's time to see who's who now" mi podchodzi) i długaśne, aczkolwiek też nieźle wkrecające suity pod koniec kariery ("Final Conflict" = solidne cztery gwiazdki)... a to że teksty po chuju to inna sprawa.

Zdrówka życzę
Powiem krotko ...Dead Kennedys
Jakoś od początku zraził mnie crass, a że słyszałem opinie wrzucające obie kapele do jednego worka toteż zaniechałem nawet prób zaznajomienia się z ich graniem, ale skoro już kilka osób twierdzi, że muzycznie są dobrzy to może się skuszę i posłucham...
Do jednego worka wrzuca się obie kapele ze względu na texty... muzycznie to zupełnie inna bajka.

Zdrówka życzę

Powiem krotko ...Dead Kennedys
Ban, kurwa ban
Biafra to zjeb jakich malo, jego solowe projekty sa po chuju, przemawia niczym wujek Adi ale DK to kawal zajebistej muzyki.
nie no CONFLICT,CRASS,RUDAMENTARY PENI,ICONS OF FILTH dają radę,za to kapele które nie cierpie i jak słysze to rzygać mi sie chce to:

CHUMBAWAMBA i POISON GIRLS

co za gówno
Jeśli komuś by sie chciało to moze by wrzucił jakiś utwór reprezentatywny utwór Conflictu, z góry dzięki.

Powiem krotko ...Dead Kennedys

O kurde, jak moglem zapomniec. W przeciwienstwie do innych dokonan Biafry (oprocz solowych piardow typu "spoked words", nie lubie Dead Kennedys, choc mam w planach skomletowanie dyskografii jako ze to klasyk.

CHUMBAWAMBA

Czambałamba nie ma nawet muzycznie nic wspólnego z pankrokiem więc to nic dziwnego, że nie mogłeś sie do nich przekonać
ja nie przepadam za zespołami, jakby to powiedzieć, przed-punkowymi, nie trawie Velvet Underground, nie przepadam za The Stooges. Nie lubie też kapel typu Stranglers - nie jestem w stanie doszukać się w tym punk rocka Crass, poza pierwszą płytę, to chuj a nie punk rock, więc go w ogólne nie liczę.
Daleki też jestem od "achów i ochów" nad Skrewdriverem, poza nagraniami z "Boots & Braces + Voice Of..." to nie przepadam za tą kamandą. Ich nagrania 77 to II liga, a późniejsze dokonania to jakaś tajwańska podróba ZZ Top. Mam wrażenie, że gdyby nie otoczka polityczna wokół tej kapeli to ich status byłby taki jak mniej więcej ma Infa Riot - byli, grali, mieli parę fajny kawałków, ale kto sobie nimi obecnie głowę zawraca.
Franek, nie gadaj, ze lubisz przemowienia Biafry, czy kawalki country? Lard i NMN tez mnie nie przekonuje.

Jeśli komuś by sie chciało to moze by wrzucił jakiś utwór reprezentatywny utwór Conflictu, z góry dzięki.

a proszę Cię bardzo

http://www.mortarhate.com/freemp3.php

kawałek z "The Ungovernable Force" wymiata,poza tym Custom Rock,ogólnie dobre kawałki tu są

Daleki też jestem od "achów i ochów" nad Skrewdriverem, poza nagraniami z "Boots & Braces + Voice Of..." to nie przepadam za tą kamandą. Ich nagrania 77 to II liga, a późniejsze dokonania to jakaś tajwańska podróba ZZ Top. Mam wrażenie, że gdyby nie otoczka polityczna wokół tej kapeli to ich status byłby taki jak mniej więcej ma Infa Riot - byli, grali, mieli parę fajny kawałków, ale kto sobie nimi obecnie głowę zawraca.
Też jestem daleki od ochów i achów, ale co by nie gadać Jasiu miał kawał wokalu, a że robił z niego co najmniej chujowy użytek to już inna sprawa, no i przy określaniu ich muzyki też nie byłbym taki krytyczny, choć faktycznie zdarzało im się (bardzo często) zrobic gniota to taki "heil Victory" czy "After The Fire" to zajebiste utwory (muzycznie i aranżacyjnie) i znalazłoby się kilka tego typu perełek w twórczości śrubokrętów...

ps. A ten conflict to w sumie niezła muza

Franek, nie gadaj, ze lubisz przemowienia Biafry, czy kawalki country? Lard i NMN tez mnie nie przekonuje.

country z Mojo Nixonem lubie, NMN czy DOA z Biafra tez a Lard to mistrzostwo swiata.
O ile niechęć do VU jestem w stanie zrozumieć, o tyle tej antypatii ...

Dziwne, że jeszcze nikt nie wymienił Pidżamy przecież to klasyka pankroka

jak nie wieżycie - proponuję przejść się po dowolnym gimnazjum, wyłapać wszystkich "pankowców" i zapytać się ich czego słuchają... przy okazji można by ich od razu ciężarówkami do eksterminacji wywieść...
pewnie niejedna osoba sie zdziwi ale bardzo lubie pierwsza plyte crass, zajepista marszowa lupanina. a kapel ktorych nienawidze jest duzo np turbonegro, hellacopters, velvet undergrund, pixies, sonic youth, electric frankenstein...... do tego praktycznie wszystko co ma zwiazek z takimi rzeczami jak power pop i crust. swego czasu mialem tak ze jak czytalem pasazera i pisalo tam w recenzjach ze cos jest zajebiste, to wiedzialem ze to totalne gowno i trza sie trzymac od tego z daleka, obecnie w ten sam sposob traktuje recenzje pisane w garazu.

Dziwne, że jeszcze nikt nie wymienił Pidżamy

O rzeczach oczywistych nie ma sensu dyskutowac

Zdrówka życzę
co do Stooges to dziwna sprawa, bo o ile ich samych nie jestem w stanie słuchać, o tyle przeróbki ich numerów robione przez inne kapele mi się podobają
A muzę Iggiego po 76 nawet lubie - ale ten garażowy rzęch z początku lat 70-tych działa mi na nerwy

Co do Crassu - tak jak Koval mam - pierwsza płytka jest naprawdę fajna, do tego może jeszcze kilka numerów z singli, ale potem to juz nie jest punk rock, a jeszcze bardziej potem to już w ogołe nie jest muzyka tylko jakieś chrobboty i wycia.
To cos nie zawsze gralo anarcho punka...
Sid sie w grobie przewraca
Oi Polloi to była kiedyś dobra kapela, ze starego składu pozostał tylko wokalista, który jest chory na łeb. Jak zobaczyłem na koncercie jakie to wieśniaki to odszedłem i trzymałem się zdala od sceny.

zresztą skurwysyny papieża Polaka obrażali...

pewnie niejedna osoba sie zdziwi ale bardzo lubie pierwsza plyte crass, zajepista marszowa lupanina. a kapel ktorych nienawidze jest duzo np turbonegro, hellacopters, .

oooo turbonegro - megachujnia hellacopters - nastepna. dodalbym jeszcze rose tattoo
kurde, w sumie to jest w chuj pierwszoligowych kapel ktorych nie trawie

co do crass to wiekszosc plyt mi podchodzi, syfne sa Yes Sir I Will i Penis Envy a i Conflict sporo fajnych rzeczy nagral
Bedzie wpierdul na vinylu
Crass "Penis envy" = dobra płyta!
Hellacopters lubie tylko kilka kawalko, Turbonegro nie lubie, The Clash mi ciezko wchodzi, a Velvet Underground to wylaczam po 5 minutach.
Podobnie jak z The Clash jest u mnie The Meteors, kilka kawalkow maja naprawde dobrych, ale ostatnio sciagnalem sobie kilka innych albumow i zadnego nie moge zbyt dlugo sluchac, bo meczy moje uszy.
Ja nigdy nie mogłem się przekonać do U.K. Subs, ale czy to pierwsza liga jest?

U.K. Subs, ale czy to pierwsza liga jest?

Strefa spadkowa, ew. przedsionek ekstraklasy... tak bym to okreslił

Zdrówka życzę
"Brand New Age" wymiata
poczatkowy okres dzialalnosci to zdecydowanie pierwsza liga , i tak tez jrest traktowana ta kapela , ludzie kochaja ich za pierwsze trzy plyty i za to otaczaja ich kultem, po za samymi muzykami nikt nie jest zainteresowany czy nagrywaja kolejna plyte czy tez nie, to samo na koncertach wszyscy ida zeby po raz setny posluchac np. warhead, a nie nowych kawalkow.
Co do U.K. Subs, to ich ostatnia płyta, "Universal", jest naprawdę dobra.

ja nie przepadam za zespołami, jakby to powiedzieć, przed-punkowymi

Do tego nie rozumiem ochow i achow na temat kapel takich jak turbonegro czy social disortion (so sorry) - poprawne granie i tyle. The clash tez mi wchodzi dosc opornie... Tzn. lubie jak sobie gdzies tak leci w tle, ale tylko kilka kawalkow jest takich w ktore lubie sie wsluchiwac... No i rancid - pare kawalkow spoko, reszta mnie drazni...

ps. Ktos pisal, ze na dluzsza mete nie trawi toy dolls... Ja w sumie tez, ale w malych ilosciach odpowiednio dawkowanych bardzo lubie
Dead Kennedys, Sex Pistols, Roger Miret ad The Disasters (fajnie grają chlopaki, ale wokal mnie wkurwia) Abaddon, Bad Brains, Black Flag, Sham 69, Discharge, Demented Are Go (proboje sie do nich przekonać, ale cos nie wychodzi)
Coś by sie jeszcze znalazło..

No i rancid - pare kawalkow spoko, reszta mnie drazni...


O przypomniałeś mi, mam wyjebane na punkcie tej kapeli, wkurwia mnie takie granie i kapele które ich naśladują...
Jedyna płyta ich która jako tako daje rade to "Rancid" (z czachą na okładce)

UK Subs to może faktycznie nie pierwsza liga ale klasyka i szacun. Płyta Universal przypomina ich najlepsze czasy.
a ja sie nie znam, tyle że mi nie pasi the clash, sham69. może inaczej: słucham tego co mi sie spodoba od pierwszego momentu.
the ramones
To jak by tak przejrzeć teraz cały temat to zostały wymienione wszystkie najlepsze punkowe kapele
Mimo wszystko nadal Ramones.Pozatym wszelki Konkwisty i Honory(Horrory ), nie trawię także Buzzcocks, Damned poza pierwszą też mi zwisa, viking rock mógłby nie istnieć,wyjebane mam na Retaliator,Rezystencja poza paroma kawałkami mogła by nie istnieć,Bulbów też tylko ostatnią płytę lubię.

Demented Are Go (proboje sie do nich przekonać, ale cos nie wychodzi)
Jak dorosniesz to polubisz

Judzik, Tim jestescie profanami, niech Bog wam wybaczy
I to ma być ADMINISTRATOR faszystowskiego forum?? No passaran!!!11jeden !!11
Ja nie moge sie przekonac do Turbonegro

Judzik, Tim jestescie profanami, niech Bog wam wybaczy

Zdrówka życzę
Punk i Ciebie dosiegla ta zaraza?

Punk i Ciebie dosieglata zaraza
Ależ o co chodzi drogi kolego?
Mi totalnie nie wchodzi SKREWDRIVER poza niektórymi tymi punkowymi piosenkami jak anti-social,pulling on the boots reszta to jakis country metal z 5 minutowymi solowkami i spiewaniu ze czatnuchy sa zle.

pulling on the boots

To akurat nie Skrewa...
dobry temat, kolejni do zbanowania juz namierzeni
Nie lubic Ramones to jak... to jak nie lubic piwa Gdyby nie oni nie byloby nic, nie byloby pankroka, nie byloby Conservative Punks
Niczego by nie było.....

Ustawiam się w kolejce do zbanowania, ale co mi tam:
- Ultima Thule. Nie kumam, co takiego jest w tej kapeli, co porusza miliony, zwłaszcza, że prawie nikt nie rozumie tekstów.
- Exploited. Niby wszystko OK, ale nie porusza mnie.
- Buzzcocks. Nudne i dziwne, jest kilka kawałków zajebistych, ale ogólnie bez rewelki.
- Adicts. Zespół przeciętny jak kolekcja z Mody Polskiej. Nie rozumiem onanizowania się nad tym zespołem; i mają ze dwie płyty tak padaczkowe, że żal
- Condemned84. Surowa łupanka bez polotu (chciałem dopisać 4skins, ale ręka mi zadrżała, bo ta łupanka jest przynajmniej z polotem i kilka kawałków mają zajebistych).
- UK Subs
- Bad Religion - mam wrażenie że wszystkie kawałki poza kilkoma przebojami są na jedno kopyto
- Conflict. Nudne i długie.
- póżny Skredriwer to jakaś gruba pomyłka. Jakby nie dorobili się nazistowskiej otoczki, tkwili by od dawna na śmietniku historii.
- późny Crass: ta sama bajka, tylko przeciwległe skrzywienie polityczne (równie debilne).
- hardcore i crust - praktycznie wszystko. Wolę sobie pociąć uszy żyletką niż zespołami tego typu.
Znalazłoby sie jeszcze kilka, ale na obecną chwilę więcej grzechów nie pamiętam.
[/list]
nie bylo by niczego
Wszsytko byłoby zlikwidowane
Bialegostoku by nie bylo
Ja nie potrafię zostać fanem Misfits, Deadline, Exploited, mimo że koncerty tych dwóch ostatnich były niezłe.
Więcej jest obciachowych kapel, które lubię, którymi się wręcz jaram.

A nie lubienie Ramones (albo The Clash) powinno być karane odbiorem legitymacji punkowej!
Franek, Ciebie moze tez by nie bylo

Franek, Ciebie moze tez by nie bylo

o kurwa, to byl chwyt niedozwolony

A nie lubienie Misfits ( albo Exploited) powinno być karane odbiorem legitymacji punkowej!

Franek, so sorry

Foka, Johna Cliforda, australijskiego kompozytora muzyki filmowej

Misfits,
Jeśli za nie lubienie Ramones chcesz legitki zabierać to z nielubienie Misfits to powinno się soczki marchwiowe do końca życia pic zamiast piwa
Iiiii tam. Słabe macie sposoby karania zwichrowanych jednostek, które nie lubią klasyki.

Ja bym to widział tak:

Nielubeinie The Clash: 1 kop w chuj.
Nielubienie Misfits: 2 kopy w chuj
Nielubienie Sex Pistols: 3 Kopy w chuj i strzał w szczene.

Oczywiście ten cennik można by poddać modyfikacjom po wcześniejszej debacie

Zdrówka życzę
Kurwa, mam 1 kop w chuj. Ale może chociaż pół, co? Bo dwie pierwsze płyty mi się podobają, a dopiero od kolejnych mi jebie smutami.

Kurwa, mam 1 kop w chuj. Ale może chociaż pół, co? Bo dwie pierwsze płyty mi się podobają, a dopiero od kolejnych mi jebie smutami.

W takim razie, w drodze wyjątku, dostaniesz możliwośc rozbujania chuja przed wykonaniem wyroku, żeby wymierzającemu sprawiedliwość ciężej było trafić

Zdrówka życzę
Nie lubić Misfits = nie lubić muzyki.
Nie lubić Clash = nie kochać swojej matki.
Nie lubić Sex Pistols = nie być pankiem.
Nie lubic Ramones=byc zydem
Nie lubic Social Distortion=byc krypto lewakiem
Nie lubic DAG=byc murzynskim pedofilem

Nie lubic Ramones=byc zydem
Aj waj!

być murzynskim pedofilem

pervy in the park, pervy in the park
Kurwa mać, Panowie, a gdzie kara za nie lubienie exploited, uważam, że ta kara powinna być lżejsza niż za Sex Pistols, a cięższa niż za The Clash...

uważam, że ta kara powinna być lżejsza niż za Sex Pistols, a cięższa niż za The Clash...

2 kopy w chuj i cios w nos?

Zdrówka życzę
Powinno się jeszcze wyróżnić kary za obojętność i za nienawiść do kapeli.

Rancid,
Social Distortion (chociaż nigdy nie podjąłem poważnej próby przekonania się), Condemned84,
The Gits,
Sex Bomba (ale słyszałem tylko jedną płytę),

na koniec

The Bussiness poza Saturdays H eroes,który to kawałek uważam za wyjebany w kosmos. Słyszałem tylko 'Complete Singles Collection'

Social Distortion (chociaż nigdy nie podjąłem poważnej próby przekonania się), Condemned84,
Należy jak najszybciej podjąć tę próbę, a z Condemned 84 to masz Pan u mnie, Panie Mihau, osobistą krechę jak pas startowy na Okęciu
Nielubienie The Gits = niebycie punkiem

+ za przyznanie się do nielubienia Social Distortion. To wymaga nie lada odwagi. Na szczęście taką fobię można leczyć
tak po prawdzie jakoś nigdy mnie nie jarał polski Punk lat 80 (Moskwy, Karcery, Dezertery - choć tu są wyjątki np. "plakat"), nie słucham Exploited (czyli żegnaj biedny siusiaku i prosty nosie :( ) choć tak naprawdę nawet specjalnie się nie wsłuchiwałem w ich twórczość... W sumie dużo tzw. klasyki mi zwisa.

W sumie dużo tzw. klasyki mi zwisa.
Masz szczęście, że nie wymieniłeś konkretnie czego z klasyki bo co innego by Ci zwisało
no według listy zespołów za których nie słuchanie są restrykcje to zasadniczo tylko za Exploited wpierdol obskocze
Turbonegro, Bad Brians, Meteors (oć ostatnio powoli się zaczynam przełamywać ) Demented Are Go, UK Subs, Skrew (poza Skrew up)

Nielubienie The Gits = niebycie punkiem

+ za przyznanie się do nielubienia Social Distortion. To wymaga nie lada odwagi. Na szczęście taką fobię można leczyć


To ja nie jestem pankiem. Nie rozumiem miłości do Gitsów, so sorry. To samo się tyczy 90 % polskiego oja, który ma u mnie taki status jak polski hiphop: to się może podobać tylko zapaleńcom.
Polski pankrok jest też chujowy po maksie, za wyjątkiem może kilkunastu kapel, które cenię przez sentyment (ale jakby śpiewali w innym języku, nawet bym nie tknął).

Social Distortion to jest kawał dobrej muzy, ale rozumiem, że komuś może nie podchodzić ten klimat.
Ja też coś z tym UK Subs mam, że niby to fajne, ale poza kilkoma numerami jakos nie mam zacięcia żeby usiąść i tak na spokojnie posłuchać, epidemia jakaś czy co ??
UK Subs - jeszcze niedawno nie słychałem, ale przesłuchałem Warheada,jedną płytę ze zbiorem singli i powiem,że dla mnie kawał zajebistej muzy.

Dezerter i chuj,jak mogłem zapomnieć! Dla mnie słabe
Byłbym zapomniał: Bulbulators i Lumpex '75.
Nie widzę w tym nic wyjątkowego i nie wiem co widzą fani.
Nie no kurwa nie lubić exploited, subsów, adicts, no i najgorsze ultima thule. Panowie ja moge wykonywać wyroki pozwólcie prosze
o kurde zaczelo sie - w polskie kapele jedziecie
kilka megasyfow: the gits, lumpex, spora czesc dorobku ramzesa, zbeer, BDK. nie ma sie co rozpisywac, w zasadzie wiekszosc wspolczesnuch polskich kapel jest do dupy
No to skoro jesteśmy przy polskich: Lumpex 75, Zbeer i ogólnie większość polskiej sceny oi (Gits akurat w porządku), Smar SW, Kryzys i od chuja innych.

To ja nie jestem pankiem. Nie rozumiem miłości do Gitsów, so sorry. To samo się tyczy 90 % polskiego oja, który ma u mnie taki status jak polski hiphop: to się może podobać tylko zapaleńcom.
Polski pankrok jest też chujowy po maksie, za wyjątkiem może kilkunastu kapel, które cenię przez sentyment (ale jakby śpiewali w innym języku, nawet bym nie tknął).

.
gits potega jest i basta. a co do polskiego oi! to co dokladnie masz na mysli ? bo ja jak teraz siedze i mysle to z obecnie grajacych kapel lapie sie na ten termin jakies dwa max trzy zespoly, to troche za malo zeby mowic o polskim oi! a polski punk to roznie z tym bywalo ale jakby nie patrzyc mielismy kilkanascie kapel na poziomie swiatowym.
Faktycznie, Gits to mega kupa, Lumpex jak leci nie protestuje ale zebym sam wlaczyl... nie dziekuje. BDK, muzyczka przyjemna, a tekstow ni chuj nie idzie zrozumiec. Szczeze powiedziawszy to nie widze na wspolczesnej polskiej "scenie punkowej" zespolow ktorym bylbym w stanie poswiecic dluzej niz 15 minut.

[ Dodano: 15-12-2006, 17:57 ]
a o co dokladnie pytasz ?
O polskie zespoly ktore byly potega swiatowa...
REWIZJA

O polskie zespoly ktore byly potega swiatowa... potega swiatowa nie byl zaden , to oczywiste, nie bylo na to szans. ale na swiatowym poziomie gralo ich sporo.

Jak można nie lubić polskiego pankroka?? To, że można nie lubić Gitsów to mogę zrozumieć (choć sam ich lubię), ale co do reszty trudno mi się z Tobą zgodzić.
Sorka Towarzyszu, ale piszesz tak jakbyś "miał to wszystko na winylu". :\

Heh, uśmiałem sie z lekka.
Nie, nie mam niczego na winylu, jeżeli takie sprawiam wrażenie, to sorry - skutek uboczny.
Bywam na koncertach pankowych polskich kapel raczej częściej niż rzadziej i widzę co się dzieje. Sto razy chętniej poszedłbym na Damned, Cock SParrera i Misfitsów.
Ale nie wyrzucam wszystkiego do kosza - było i jest kilka bardzo dobrych bandów z rodzimej sceny. Wrażenie psuje większość, która jest niestety niestrawna.
siekiera, moskwa, dezerter, brygada kryzys, armia, deuter, abaddon, i to chyba wszystko , faktycznie troche przegielem z tymi kilkunastoma ale nawet to co jest to nie malo.

co do polskiego oi! to co dokladnie masz na mysli ?

Mówię o zespołach typu te ze składanek "Polska Gola", "Podaj Amunicję", Gitsach itp. Nie znam się aż tak dalece, żeby Ci konkretnie wymieniać; nigdy nie zainteresował mnie ten tamat bardziej.
W zasadzie jedyne polskie zespoły Oi które akceptuję to Junkersi, Ramzes i ew. Horrorshow i Awantura (też nie do końca).
Pytanie też, co zaliczamy do sceny Oi, bo jak dla mnie takie BdK to niekoniecznie.
wiekszosc kapel szumnie nazywanych oi! z oi! nie wiele ma wspolnego, to ze kapele wydaje dajmy na to olifant nie czyni jej zaraz kapela oi!

Bywam na koncertach pankowych polskich kapel raczej częściej niż rzadziej i widzę co się dzieje. Sto razy chętniej poszedłbym na Damned, Cock SParrera i Misfitsów.
Ja też, uwierz mi, że ja też, co nie zmienia faktu, że lubię polskiego pankroka...

siekiera, moskwa, dezerter, brygada kryzys, armia, deuter, abaddon, i to chyba wszystko , faktycznie troche przegielem z tymi kilkunastoma ale nawet to co jest to nie malo.

W zasadzie nie mam sie do czego przyczepic no, moze do tej Armii, ktora dla mnie przestala byc zespolem punkowym wraz z nagraniem "Legendy" choc nie przecze, ze jak na polski zespol to umiejetnosc poslugiwania sie instrumentami mieli kosmiczna na tle reszty zespolow z tzw "sceny"

siekiera, moskwa, dezerter, brygada kryzys, armia, deuter, abaddon, i to chyba wszystko

Z tego zestawu Abaddon nigdy mnie nie przekonywał;
Dopisałbym za to Xennę, Post Regiment, i pewnie jeszcze kilka których teraz nie mogę sobie przypomnieć (np. Cela nr 3).
Ale z tym poziomem światowym, to różnie bywało.

[ Dodano: 15-12-2006, 18:43 ]
Stan, nie przesadzasz z ta Xenna? Przeciez oni ledwo trzy akordy potrafili sklecic, co nie zmienia faktu, ze show robili dobry, oni jak i ich publika
Może przesadzam, ale uwielbiam, co tu dużo gadać.
Mogę słuchać Xenny z najgorzej nagranych koncertów, jest w tym unikalna energia.

Armii, ktora dla mnie przestala byc zespolem punkowym wraz z nagraniem "Legendy"

Jak dla mnie to oni "Legendą" przekroczyli zamaszystym krokiem granice gatunku i stali się klasa sami dla siebie. W mojej skromnej opinii to najoryginalniejsza kapela z naszego podwórka. Nie ma takiego bendu, do którego można by ich porównywać i takiego gatunku do którego można by ich jednoznacznie zaszufladkować. Można ich muzykę i teksty Budzego lubić, albo nie, ale tego, że są kapelą z najwyższej półki nikt im chyba nie odmówi

Zdrówka życzę
Przez lata nie uznawałem tej kapeli omamiony anty-katolską propagandą, ale wybarałem się raz na koncert i doznałem catharsis.
Wysoka póła, najwyższa.
Edit 2010 rok - tu były kompromitujące materiały.

Jak dla mnie to oni "Legendą" przekroczyli zamaszystym krokiem granice gatunku

Dobrze powiedziane. Wlasnie o ten jeden krok za daleko mi chodzi.
Że za daleko, to bym nie powiedział. Wyrwali się ze schematu i chwała im za to. Kapel, które łupią na jedno kopyto jest pod dostatkiem, a takich, które nie tracąc kopa potrafią stworzyć coś całkiem nowego można ze świecą szukać.

Zdrówka życzę
Kiedy mnie nie o muzyke idzie tylko o cala ta mistyczna otoczke, kurwa pankrok jest dla zwyklych ludzi, a nie dla archaniolow czy innych pokrak.
Aaaaa w tym rzecz. No to prawda.... ale jak powiedzieliśmy Armia, to kapela, której nie można już nazywać jednoznacznie punkową. Przy czym mnie to akurat nie martwi, bo te teksty Budzego bardzo lubię... chociaż nie będę udawał, że zawsze wiem co autor mial na myśli i do czego się konkretnie odwołuje (a odwołań jest tam od pyty: głównie do literatury, filozofii, malarstwa, kinematografi... ale także np. do swojskiego Tytusa, Romka i A'tomka ).

Zdrówka zyczę


Ale z tym poziomem światowym, to różnie bywało.


W 80 latach bywało dobrze pod względem muzycznym. Gorzej z jakością sprzętu, możliwością zagrania koncertu, nagrania się i wydania.
raczej nie bede zbyt oryginalny

turbonegro
last resort
the opressed
agnostic front (chyba tylko 'gotta go' mi sie podobalo)
konkwista88
wszelaki hardcore tez jest dla mnie ciezko strawny (znajda sie wyjatki, ale nie chce mi sie szukac )
niemiecki pankrok, wszelakie tutejsze "legendy". nie trawie i chuj
chelsea, the vibrators- taa, to mi przychodzi na myśl jako pierwsze
no i genralnie nie jestem w stnie przekonac sie do ska (chyba ze po pijaku )
Dropkick Murphys
Dead Kennedys (słucham tylko 1 płyty)

Tylko nie Misfits i Vibrators!!!
Kurwa, to są zajebiste bandy. KULT!
Turbonegro? To jest pankrok jak kurwa mać, jazda na ostro i do przodu.
Dropkick Murphy's? Chciałabyś, żeby Twoja kapela tak grała.
<rzewny płacz>

niemiecki pankrok, wszelakie tutejsze "legendy". nie trawie i chuj

Mam podobnie, z tym ze tyczy sie to kapel spiewajacych w ich ojczystym jezyku
Fakt, jest różnica między Oxymoronem, a Toten Hosen.
Ale Rasta Knast śpiewa w języku Hansa Franka i wypada dobrze.

Dropkick Murphy's? Chciałabyś, żeby Twoja kapela tak grała.
<rzewny płacz>
nie napisałam, że są wg mnie do dupy itp, itd
po prostu jakoś nie mogę ich słuchać. Rózne są gusta
Spoko, ja jestem fanem większości ich dokonań.
Zapomniałam dodać jeszcze SZTORM 68 - za ich wczesniejsze dokonania muzyczne. Próbowali mnie podkusić piosenką "ten kraj jest nasz" ale im nie wyszło.
Ja za cholerę nie mogę łykać Sham 69 , Chelsea , Dead kennedys.
W sumie ja strasznie krytykancki jestem , ale własnie te trzy kapele strasznie mi nie podchodzą.
A i zapomniałem o Pidżamie Porno .
Mimo że zaczynałem od 77 to bardzo szybko zraziłem się do tego nurtu, no może poza Undertones i dopiero od jakiś dwóch lat powoli poznaję na nowo kapele które kiedyś znałem. Przychodzi mi to czasami opornie ale jest postęp.

A co do konkretów to do Damned nie mogę się przekonać mimo wielu podejść,
Vibrators mnie nudzi i chuj wie co oni grają, ale nawet nie próbuje się do nich przekonać.
Crass jak dla mnie to kakofonia dźwięków,
Black Flag jak kiedyś to posłuchałem to więcej nawet nie podchodziłem.
Dead Kennedys irytuje mnie postacią Biafry i jego wokalem.
Toy Dolls i Pixies nudne na jedno kopyto rzępolenie.
Turbonegro dla zasady mnie nie przekonuje,
Bad Brains działa mi na nerwy i mnie wkurwia.

Tak poza tym to kapele do których ktoś próbuje mnie przekonać i mówi mi że są zajebiste to z zasady podchodzę do nich z dystansem. Przekonać do czegokolwiek muszę się sam w domowym zaciszu, czasami powoli ale często skutecznie.
G.B.H,
Bezgranicznie nienawidze The Clash, wkurwia mnie maxymalnie i nie daje rady tego sluchać.
Kolejne kapele ktorych na maxa nie lubie to: Skrewdriver, Social Distortion, Kings Of Nuthin.
Do ktorych nie moge sie przekonac: GG Allin, Turbo AC's, GBH, Damned ... jak cos wymysle to dopisze.

Kocham za to wypisawane przez wielu uzytkownikow Condemned84

Bezgranicznie nienawidze The Clash
Wieś.
Nie jestem adminem, nie mogę dać bana; a rączki same się rwą.


GG Allin

W sumie to muzycznie jak dla mnie nic ciekawego. Gdyby nie latal podczas koncertow z pindolem na wierzchu i nie rzucal w widownie stolcem przeszedlby raczej bez echa
właśnie zapomniałem o Damned
dodaje jeszcze oxymoron i rancid

tak po prawdzie jakoś nigdy mnie nie jarał polski Punk lat 80 (Moskwy, Karcery, Dezertery - choć tu są wyjątki np. "plakat"),

Nosz kurwa wasza faszystowska mac za nie lubienie pierwszej plyty dezertera to ja bym kastrował
Ja bym kastrował za nielubienie Kings of Nuthing
Budyń w koncertowym temacie o Tokio Hotel wspomniał o NoMeansNo = kupiłem kiedyś jedną kasetę i dla mnie totalnie niestrawne gówno.
Przeczytałem cały temat od początku do końca i niektórym to powinno się kutasy powyrywać Za nielubienie Turbonegro czy Social Distortion, nie wspomne o MISFITS . Dla mnie chujowych kapel do których nei moge sie przekoanc jest tez sporo: Exploited, Rancid, Discipline, Sham 69, UK Subs, GBH i wiele innych ktorych niepamietam

niektórym to powinno się kutasy powyrywać Za nielubienie Exploited czy Discipline
ADICTS- głupkowate melodyjki + pedalski wokal, jak dla mnie muzyka na wiejski odpust.

CHELSEA, BUZZCOCKS, VIBRATORS ITD.- Nie znam wnikliwie ich twórczości ale ogólnie nuda jak fix, senne popierdywanie z zerowym kopem

BLACK FLAG- siermiężne rzępolenie, nie słysze w tym ani energii ani sensownych aranżacji. Więcej niż dwa kawałki pod rząd przesłuchać się nie da.

TEMPLARS- rozumiem, że oi! może być surowy, ale tak kwadratowo-topornego zespołu nie ma chyba w całym układzie słonecznym. Gdyby nie opalony w składzie nikt by pewnie o nich nie słyszał.

dorzuciłbym RAMONES ale słyszałem tylko jakieś 5 numerów dawno temu i więcej mi się nie chciało.

+ cały pedalski nurt power-pop i 90% gównianego metalcora.
a ja sie nie moge przekonac do:

Turbonegro, Baranki Boze, Razorblade, Anti Dread, Hunkies, Nowy Analogs...

wiecej grzechow nie pamietam...
Rancid - nie przekonam się już chyba nigdy do tej kapeli
Operation Ivy - może to dlatego, że Rancid mi nie podchodzi
Discharge, GBH (może dlatego, że słyszałem późniejsze nagrania), Varukers, Exploited (oprócz płyty Troops of Tomorrow), Discipline, D.O.A (chociaż i tu znalazłbym kilka dobrych kawałków) plus tego 3/4 kapel ska (zostawiłbym tylko Bad Manners i Selectera)

Za NoMeansNo również nie przepadam choć projekt pod nazwą Hanson Brothers ( bo jeżeli mnie pamięć nie myli to ktoś ze składu NoMeansNo tam się udziela) jest całkiem, całkiem

Z polskich kapel :

The Gits - oprócz "Holiday in Majdanek" reszta nagrań tej kapeli to dla mnie straszna kicha
Anti Dread - podobają mi się tylko covery, nic więcej.
Bachor - ich debiutancki album jest średniawy
Lunatics - widziałem tylko raz na żywo i mnie uśpili

Do tego zestawienia dodałbym jeszcze pewien band z Pułtuska, ale dam im szansę i poczekam na nowe nagrania

NoMeansNo = kupiłem kiedyś jedną kasetę i dla mnie totalnie niestrawne gówno.
Też nie lubię, ale nie nazwałbym tego gównem. To nie jest prosta muzyka = tylko dla fanów.

Ultima Thule i generalnie caly viking rock

Stolec jakich malo
Podnieta na Valhalle i brodatych wojow


Ultima Thule i generalnie caly viking rock

Stolec jakich malo
Podnieta na Valhalle i brodatych wojow


nie no kurwa bana(na) mu dajta
To co wy kurwa słuchacie jak wy nic nie słuchacie ja pierdole ....
Jak to czego ?

Tego! !

ADICTS- głupkowate melodyjki + pedalski wokal, jak dla mnie muzyka na wiejski odpust.

CHELSEA, BUZZCOCKS, VIBRATORS ITD.- Nie znam wnikliwie ich twórczości ale ogólnie nuda jak fix, senne popierdywanie z zerowym kopem

BLACK FLAG- siermiężne rzępolenie, nie słysze w tym ani energii ani sensownych aranżacji. Więcej niż dwa kawałki pod rząd przesłuchać się nie da.

TEMPLARS- rozumiem, że oi! może być surowy, ale tak kwadratowo-topornego zespołu nie ma chyba w całym układzie słonecznym. Gdyby nie opalony w składzie nikt by pewnie o nich nie słyszał.

dorzuciłbym RAMONES ale słyszałem tylko jakieś 5 numerów dawno temu i więcej mi się nie chciało.

+ cały pedalski nurt power-pop i 90% gównianego metalcora.


To czego ty sluchasz Zdzisalwy Sosnickiej ?

I przestan sie osmieszac piszac 'RAMONES ale słyszałem tylko jakieś 5 numerów' ta kapela nagrala 20 plyt.

Co do Templars np. The Last Resort byl o wiele bardziej prymitywny jak i dziesiatki innych kapel z pod znaku skin.

CHELSEA , BUZZCOCKS , VIBARTORS znam ich cala tworczosc od poczatku do konca i moge wiele o nich powiedziec , ty nic bo nie znasz.

POWER POP ? wymien choc jeden zespol z tego nurtu ktorego znasz cala plyte.



To czego ty sluchasz Zdzisalwy Sosnickiej ?

I przestan sie osmieszac piszac 'RAMONES ale słyszałem tylko jakieś 5 numerów' ta kapela nagrala 20 plyt.

Co do Templars np. The Last Resort byl o wiele bardziej prymitywny jak i dziesiatki innych kapel z pod znaku skin.

CHELSEA , BUZZCOCKS , VIBARTORS znam ich cala tworczosc od poczatku do konca i moge wiele o nich powiedziec , ty nic bo nie znasz.

POWER POP ? wymien choc jeden zespol z tego nurtu ktorego znasz cala plyte.


1. Nie wiem kto to Zdzisława Sośnicka
2. Bayer ful wydał z 50 kaset i nie znając wszystich jestem w stanie powiedzieć, że są chujowi.
3. Last resort był prymitywny jak fix ale zostawił po sobie kilka kultowych kawałków, które o wiele lepiej od nich grały inne kapele. Kto grał albo zna kultowe kawałki templars?
4. Czy żeby stwierdzić, że chelsea,buzzcocks itd. nudzą muszą mnie nudzić przez 20 płyt. Przesłucham 2-3 płyty, jak coś mi się nie podoba to nie robie sobie na złość brnąc w to dalej.
5.power pop- jak wyżej. Tu dochodzi jeszcze pedalski image, klawisze i inne gówna. Wystarczy mi kilka przesłuchanych/obejrzanych numerów żeby stwierdzć, że nie mam zamiaru się tym katować.



1. Nie wiem kto to Zdzisława Sośnicka
2. Bayer ful wydał z 50 kaset i nie znając wszystich jestem w stanie powiedzieć, że są chujowi.


Przestań sie kompromitować.
ja moze tylko wymienie tylko te na ktorych sam dzwiek dostaje kurwicy:

Doom, One Man Stand, The Partisans, The Fisticuffs, April, Biała Goraczka
A ja wiekszosc z wymienionych w tym temacie punk-zespolow uwielbiam (moze poza Turbo Negro i Ultima - ktore tylko troche lubie).
ogólnie Polska scena po roku 89 (bez KSU, Dezertera i Armii, i może jeszcze jakiś 2,3 grup których teraz nie pamiętam). Z zagranicy to zakladając że to punk: Offspring, Green Day, Blink, Chumbawamba i jeszcze kilka kapelek które będe systematycznie dopisywal...

Michass napisał/a:
NoMeansNo = kupiłem kiedyś jedną kasetę i dla mnie totalnie niestrawne gówno.

Też nie lubię, ale nie nazwałbym tego gównem. To nie jest prosta muzyka = tylko dla fanów

Proponuje panowie zapoznać się z najnowszą płytką NoMeansNo-fajnego pankroka chłopaki łoją.

ja moze tylko wymienie tylko te na ktorych sam dzwiek dostaje kurwicy: (...) The Partisans (...)
NIEEE!! To jedna z moich ulubionych kapel!


Proponuje panowie zapoznać się z najnowszą płytką NoMeansNo-fajnego pankroka chłopaki łoją

Część kawałków może jednak być zbyt trudna, obawiam się, dla kogoś, kto NMN nie lubi. Wrzucam Wam jeden z fajniejszych na rapidshare

http://rapidshare.com/fil...urning.mp3.html
Nie przepadam za po prostu, jest kilka kawałków które trawię, ale wiekszość ich tekstów mnie wkurwia. Moze zmienie zdanie po koncercie.
Smar SW i Guernica.Mam jakis tam szacunek do tej pierwszej ale za chuj nie trawie ich muzyki,a drugiej kapeli to wrecz nienawidze.Poza pankroka to nie cierpie Pogodno.
niektórzy sobie jaja robią...lubić pank roka i nie trawić RAMONES CZY SEX PISTOLS?

rozumiem że się nie trawi Dead Kennedys, Black Flag, g.b.h , crass itd

ALE NIE KURWA RAMONESÓW I PISTOLSÓW

Smar SW
Chyba nawet wiem, czemu nie możesz się do nich przekonać.
Ten zespół jest beznadziejny jak dla mnie.


ALE NIE KURWA RAMONESÓW I PISTOLSÓW

ZARAZ POSYPIĄ SIE BANY
fakt faktem, Ramonsow to mozna sluchac dzien i noc tak samo Sex Pistols :]
ze SMAR SW wchodzi mi tylko "Walczmy o swoje prawa". Reszta ich dokonan na przemiał.
smarów mi się podoba też ostatnia ich płyta, a i nagrania z Tylko panka, też są nawet fajne,choć to teraz bardziej sentyment

no cóż ja równierz smar sw nietrawie.... podobnie jak po prostu
Ja bym nie porównywał Smaru do Po Prostu; i muzycznie i tekstowo ci drudzy mają znacznie więcej do zaoferowania.
Po Prostu lubię; raz na jakiś czas. Inna kwestia, że nie każdemu musi się podobać ich dziwaczne poczucie humoru w piosenkach.

ze SMAR SW wchodzi mi tylko "Walczmy o swoje prawa". Reszta ich dokonan na przemiał. i ze trzy piosneki z "W Jedności siła" - sentyment, moja chyba 1 kaseta z polskiego punka.

nie ma piwa, nie ma piwa, nie ma piwa kurwa mać
Nielubiący Ramonesów zasługują moim zdaniem na najwyższą pogardę

Nielubiący Ramonesów zasługują moim zdaniem na najwyższą pogardę

Barton powiedziałby "gardź nielubiącymi Ramones"

Zdrówka życzę

Nielubiący Clashow zasługują moim zdaniem na najwyższą pogardę

Ramonesow zreszta tez.

Barton powiedziałby "gardź nielubiącymi Ramones"
nie lubienie Post Regimentu = ukamienowanie
social distortion
Black Flag i Casualties a z polskich Way Side Crew, Lumpex, to co slyszalem K88.
do takich kapel zaliczę Horrorpops.
Nie jest to może tragiczne, no ale moim skromnym zdaniem szału nie ma
E tam, Horrorpops fajne jest. W sumie słyszałem tylko jedną płytę, ale mnie się podobało
horrorpops to kapela nastawiona na wizual, na koncerty faceci poślinić się chodzą bo panienki co tam tańcują niby że stylowe. Muzycznie może być ale szału nie ma, ot tak na posłuchanie raz na jakiś czas.
ogolnie- mike ness... boring, boring, boring, sztuczne rzesy, boring.
Hehe zaraz cie zjadą miłośnicy BryanoAdamsowego rocka

Ja tam ze swoich antypatii nienawidzę zespołu GAGA, przekonać się doń to byłby dyshonor jak chuj dopiero
Nie jestem w stanie przekonac sie do:
- The Damned
- Buzzcocks

- The Damned

Nie może być! Pewnie słyszałeś juz te gotyckie płyty i stąd ten brak przekonania. Przecież jedynka urywa dupę nawet ludziom co słuchają emo albo jazzu.

Ja osobiście wątpliwości przy wszystkich nowych zespołach, zwłaszcza tych z fali "new rock revolution" vide Libertines, Babyshambless i Franz Ferdinand ( po koncercie mi podeszli ale toczyłem ze sobą długą walkę) . Często są to po prostu klony dawnych klasyków patrz Interpol = Joy Division na pół gwizdka.

A poza tym to:
Bad Religion
cały "kalifornijski" (deskorolkowy) punk
Agnostic Front
z kapel które są popularne to nigdy nie przekonam sie do Ramzes and the Hooligans

Ja tam ze swoich antypatii nienawidzę zespołu GAGA, przekonać się doń to byłby dyshonor jak chuj dopiero
Nie jesteś osamotniony. Hare krishna = nie punkrock i Shelter to samo

Zapomnieliście w dyskusji wspomnieć o Nirvanie jak dla mnie taczka końskiej spierdoliny (ale, czy to jest pankrok)

Dziwi mnie trochę wasze niechęć do Exploiteda.Mimo,iż nie jestem smakoszem gatunku powiedziałbym,że to dobra kapela z solidnym odkopem = 100% pank rock

Skrewdriver jak dla mnie niestrawne wokal kojarzy mi się z Krzysztofem Krawczykiem.
ja sie nie moge przekonac do Guernici...jakos tak,nie lubie i chyba tak jakos nie polubie

- The Damned
No nie.
Następny.....
Pierwsza i trzecia płyta to czysty pank-rok, później jest już tylko lepiej, z tym, że rozumiem, że nie każdy tak lubi.
zapomnialabym...jeszcze sie do eye for an eye przekonac nie moge,ale w tym przypadku to chyba kwestai czasu

ja sie nie moge przekonac do Guernici...jakos tak,nie lubie i chyba tak jakos nie polubie
No właśnie przypomniało mi się nie lubie Guernici i Homomilitii i infekcji

The Damned - nie ma ratunku.
za chuja nie mogę sie przekonać do komet.ten wokal mnie po prostu WKURWIA
ADICTS, CRASS, OPERATION IVY, TOY DOLLS, RANCID, TURBONEGRO, HORRORPOPS; wszystkie włoskie Oi! bandy jakie dane mi było słyszeć;
a z polskich: PO PROSTU, RAMZES, BACHOR, BULBULATORS

ADICTS, CRASS, OPERATION IVY, TOY DOLLS, RANCID... PO PROSTU, RAMZES, BACHOR, BULBULATORS
do chuja wafla to czego ty słuchasz

TOY DOLLS, kurwa kocham ich

za chuja nie mogę sie przekonać do komet.ten wokal mnie po prostu WKURWIA

Mnie wkurwia nie tylko wokal, ale cały zespół. Ni chuja nie mogę tego słuchać.
a ja sie wlasnie przekonalem do grania Damend

kurwa "Melody Lee" to zajebisty kawałek i nikt kurwa nie zaprzeczy
Za chuj nie mogę się przekonać do turbonegro. Mało jest kapel które mi kompletnie nie wchodzą- tej się udało.
Boisz się żeby ci nie weszli ?
I jeszcze a propo jednego z wątków - za chuj nie trawię Junkersów.
Skoro już przypadkiem odkopałem temat to czas się zdemaskować i więcej nie wchodzić na to forum.

Chelsea - Oprócz pierwszego albumu nuuuudne i bez pałera granie
Vibrators - Genialna kapela... na pierwszych dwóch albumach/sesjach radiowych itp
Undertones - Pierwsze dwie płyty kozak, później tragedia
The Boys - Również pierwsze dwa albumy, później słabo słabo słabo
Exploited - Od "Massacre" mnie nie przekonuje zupełnie
GBH - Od końca lat 80tych to jakieś nieporozumienie
Hellacopters - oprócz płyty z coverami mogliby nie istnieć
Germs - pare utworów zacnych reszta męcząca,wturna i nudna jak cholera
Minor Threat - tak jak Zarazki
Last Resort - Stare nagrania oprócz małych wyjątków uważam sa okropnie nudne o późniejszym The Resort nawet wspominać mi się nie chce.
Condemned 84 - nigdy nie udało mi się przesłuchać ani jednej płyty w całości
Section 5 - jeśli podoba mi się 5 numerów to sponsoruje im wycieczke na haiti...
Discharge - od Never Again mogłoby nie istnieć
The Business - w wersji "hardcore" również mnie nie przekonuje
The Varukers - Kiedyś bardzo lubiłem ostatnio zapodałem sobie składankę singlową i strasznie mnie zmęczyła
Cockney Rejects - kolejna kapela której lubię jedynie dwie pierwsze płyty
Red Alert - no i znowu mam problem przesłuchać całą płytę bez ziewania....
AFI - than again: tylko pierwsze dwa albumy
Dag Nasty - Tylko debiut LP
Bad Religion - również mnie męczy muzyka nawet fajna ale wokal z dupy
Böhse Onkelz - po "Kneipenterroristen" nie lubie
Buzzcocks - do pierwszej składanki singlowej, później mnie nie rusza. Jednak najbardziej lubie ich stare nagrania demo z Howardem D. na wokalu
Magazine - tu mogę napisać "co to kurwa jest? "
Chumbawamba - no i znowu pierwsze dwie płyty świetne,później mnie nie buja
Cro-Mags - męczące
Dead Boys - tylko jedynka
Discipline - w tym przypadku nie jestem w stanie pojąć podniety tą kapelą.
Generation X - świetyny debiut i wczesne single
Henry Fiat's Open Sore - Nie jestem wstanie słuchać niczego oprócz "mondo Blotto"
Los Fastidios, Derozer i inne miękkie dziadostwa z włoch - po prostu nie cierpie
Husker Du - nie dość,że nosili swego czasu wąsy to chujowa muzyka
Mad Sin - lubię jedną płytę,która w dodatku jest bootlegiem
Madonna - Oprócz pierwszej płyty i pojedyńczych numerów również nie lubie

więcej nie chce mi sie szukać w googlu bo zaraz czternasta.
Jakby tak podchodzić do sprawy, to kapele pankowe których lubię więcej niż 3 albumy mógłbym policzyć na palcach jednej ręki
ja już bym musiał mieć taki sprzęt:

Skrewdriver- nudne jak flaki z olejem + chujowy wokal
Ultima Thule- nie przesłuchałem nawet jednej piosenki do końca.

Ultima Thule- nie przesłuchałem nawet jednej piosenki do końca.
Jak zostanę pasterzem reniferów w kozakach z foczej skóry, to zacznę słuchać Ultima Thula. Póki co, nie zanosi się jednak na tak wielkie zmiany w moim życiu, więc dalej będę obstawał, że tu nudy i dziadostwo.

Nie cierpię Desmonda Dekkera, Jimmy'ego Cliffa i całego tego jamajsko-popowego gówna. Nie wiem jakim cudem po latach stało się to kultowe, bo kiedyś to była zwykła papka dla niewyrobionych słuchaczy, którym trzeba było zmiękczyć brzmienie.

Słuchanie The Toasters też uważam za specjalny rodzaj perwersji. To samo mogę powiedzieć o Niemcach ze Skaos, The Busters itp.

I nie cierpię 2 Tone! Wiem, że to najpopularniejsza odmiana ska, ale tylko The Selecter daje się słuchać i pierwsza płyta The Specials (a i tak bez zachwytu). Madness - wróg nr 1. Po prostu nie mogę zdzierżyć tej popeliny.

Nie lubię tównież Cherry Poppin' Daddies i wielką zagadką pozostaje dla mnie jakim cudem to-to stało się tak popularne. Chyba na tej samej zasadzie co jakieś Madonny i Michael Jackson - ludziom słoń na ucho nadepnął. Jeden hit ("Zoot Suit Riot") to jakby trochę mało.

Straszliwa padaka to także kultowe dla co poniektórych The Damned, nie daję rady słuchać Buzzcocks, The Undertones, The Boys i ogólnie tych miękkich brzmieniowo kapel '77. O bezsensownej napierdalance typu The Exploited, GBH, The Varukers itp. nawet nie wspominam...

No i nie mogło zabraknąć w tym zestawie siermięgi typu Condemned 84. A jeszcze jak ktoś to wymiesza z metalem jak Retaliator, to moje uszy krwawią...
Ultima Thule kiedyś przesłuchiwałem, ale teraz nie pamiętam ani jednego dźwięku. Pamiętam tylko że mnie nieźle wynudzili. Jedynie ich wykonanie "When Johnny Comes Marching Home" mi się podoba
Nie przekoman się raczej do GBH, straszna nuda. The Exploited może sobie lecieć, ale bez szału, ich fanem na pewno nie zostanę.

Ale z drugiej strony, na poprzedniej stronie tego tematu jest mój post sprzed 3 lat w którym pisałem że nienawidzę Komet, a teraz zapuszczam sobie czasem ich płytę a nawet na koncercie byłem i mi się podobało
niech będzie:
-Sham po Hersham Boys (nie zainteresowało mnie w ogóle)
-The Exploited po Let's Start a War (jw)
-Rancid (lubię tylko ze splitu z NOFX, na którym zresztą grali ich covery)
-90% polskiej sceny Oi!music
-Merauder (mimo prób nie udało mi się przebrnąć, co dziwne bo lubię wiele kapel, które się nimi inspirują)
-Haggis (niechęć bez konkretnego uzasadnienia)
-Los Fastidios (sraka mocno ubarwiona ideologicznie)
-Anti Flag (wkurwia, ale jest to kapela do której może za x lat się przekonam)

od razu dodaje że ze względu na przekaz nie trawię sceny RAC (+o ile starsze twory da sie jeszcze znieść muzycznie o tyle jakieś spierdoliny brzmiące jak niedojebane scorpions to już dla mnie zdecydowanie za dużo), nazi punka (tu przy okazji muzycznie jest w większości bieda, ale wystarczy wrzucić zdjecie ze swastami i mieć 88 w nazwie żeby być zajebistym bo niepoprawnym grając jednocześnie popłuczyny po Exploited/GBH) i przede wszystkim maksymalnie żenującego zjawiska NSHC.

więcej grzechów póki co nie pamiętam
Wlasnie,zapomnialem:
Nofx - nie cierpie
Anti Flag - to samo chociaż bas elegancki maja.
to ja tez powiem

Damned - ta kapela jest dla mnie nudna jak flaki, bez kitu, robiłem w chuj podejsc, mam nawet płyty ale nie daje rady

Dead Kennedys - poza jednym kawałkiem niesłuchalni jak dla mnie

Exploited - kocham album Troops of tommorow, reszta biedna jak dla mnie

Nienawidze całego tego niemieckiego ska, szwaby sie chuja znaja na ska i graja pierdy tylko jakies

reszte napisze jak mi sie przypomni
zagraniczne: Circle Jerks, Dead Kennedys, Backyard Babies, Slayer, Social Distortion
polskie: Junkers, Anti Dread, Komety, Apatia, Werwolf 77, Konkwista 88

Słuchanie The Toasters też uważam za specjalny rodzaj perwersji
Naprawdę chciałem się przekonać do Toasters ale też nie daję rady za cholerę. Ta kapela jest zwyczajnie nudna

Nienawidze całego tego niemieckiego ska, szwaby sie chuja znaja na ska i graja pierdy tylko jakies
Potwierdzam. Gówno jakich mało. Te wszystkie zespoły typu Skaos, Be-Nuts itp. to dla mnie bieda jakich mało. Swego czasu Rock`n`Roller wydawał to hurtem na kasetach. Nie byłem w stanie przebrnąć przez jakąkolwiek z tych kapel
Poza tym nie trawię polskiego oi!. Jak dla mnie to łupanka i teksty napisane tak dennie, że ranią mi uszy
Exploited - ja naprawdę podjąłem kiedyś kroki aby ich słuchać ale nie dałem rady
Damned - pierwszą płytę jeszcze jestem w stanie zmęczyć to co było dalej jest niesłuchalne
Bad Brains - za chlerę nie potrafię wysłuchać nawet jednego ich kawałka
The Gonads - nei wiem dla czego ale zwyczajnie mnie nudzą
jak to czytam to widze że w ogóle pankrok was nudzi

Nienawidze całego tego niemieckiego ska, szwaby sie chuja znaja na ska i graja pierdy tylko jakies


Potwierdzam. Gówno jakich mało. Te wszystkie zespoły typu Skaos, Be-Nuts itp. to dla mnie bieda jakich mało. Swego czasu Rock`n`Roller wydawał to hurtem na kasetach. Nie byłem w stanie przebrnąć przez jakąkolwiek z tych kapel

I tu panowie nie do końca się zgodzę. Gdybyście pisali o NRD-owskim ska, czyli pewnej filozofii grania pt. ma być szybko, glupkowato, subkulturowo i bez sensu, to nie ma się o co spierać. Ale Niemcy jako Niemcy jakoś specjalnie blado nie wypadają na tle innych narodów europejskich. W szkopenlandzie są następujące bardzo dobre formacje:

- JazzBo (ska/jazz) - robiłem z nimi nawet wywiad do ostatniego Garażu; wg mnie najlepsza europejska grupa tego typu

- Yebo (ska/jazz) - trochę nierówni, ale też do rzeczy

- Dr. Ring-Ding (ska/rocksteady/reggae/raggamuffin) - czy to ze wsparciem The Senior Allstars, czy to (czasem) w nowych projektach cieszy ucho i poniżej pewnego poziomu nie schodzi (no chyba, że bierze się za dancehall)

- The Senior Allstars (ska/reggae/jazz/dub) - znani w Polsce głównie dlatego, że grali z Doktorkiem, ale wysmażyli 4 własne albumy, z których każdy jest mistrzowski; inna sprawa, że to zabawa dźwiękiem po linii Victora Rice'a i podszyte jazzem poszukiwania brzmienia, a nie czyste ska

- Ken Guru & The Highjumpers (reggae/soul) - każdy kto lubi The Aggrolites padnie przy nich, a to jeszcze smarki

- Black Cat Zoot (swing/ska) - może i szału nie robi, ale w Polsce nie ma ani jednej takiej kapeli; Doktorek gra tam na puzonie, ale nic ponad to... i dobrze, bo czasem trzeba dać się wykazać innym

- Alpha Boy School (2 Tone) - mnie nie grzeją, ale musze im oddać, że The Specials podrabiają zawodowo

- Dr. Woogle & The Radio (ska/reggae/rocksteady) - u nas byliby gwiazdą

A z tego co wydawał Rock'n'Roller na kasetach to w porządku byli wówczas wg mnie Doktorek, Bluekilla i to chyba tyle. Bluekilla na dziś dzień zdecydowanie odpada
Dziękujemy skarbnico wiedzy, za ten niezwykle przydatny wykład!

Teraz już mogę wyjebać wszystkie swoje zajebiste płyty, szczecińska katedra ska-logii nie potwierdziła certyfikatu, No Sports, Skaos i Bluekilla lecą z balkonu na ulicę.

Chuj, że to świetne kapele, niestety, ich problemem jest nie mieszanie do muzyki pedalskiego jazzu, więc proffessor Rude zakwestionował ich koszerność.

jak to czytam to widze że w ogóle pankrok was nudzi
Dokładnie!
Jak można nie lubić Exploited ??
Tych delikwentów należałoby odstrzelić, albo odciąć im uszy, bo jak widać do niczego nie są im potrzebne..;)
Social distortion - dla mnie mimo wielu podejść niesłuchalne
Adicts - nie jest to całkiem do dupy ale też nic rewelacyjnego
Ultima thule - żadnego kawałka w całości nie dałem rady posłuchać
Po pierwotnej euforii zdążyło mi się przejeść - Motorhead
Pisanie o kapelach, których dwie płyty są OK, a 3 nie to chyba nie ten temat, bo musiałbym np. o Armii pisać, a przecież to jedna z moich ulubionych.

Social distortion - dla mnie mimo wielu podejść niesłuchalne
Ultima thule - żadnego kawałka w całości nie dałem rady posłuchać
Po pierwotnej euforii zdążyło mi się przejeść - Motorhead


Sztwiara, ogarnij się!!! <liść>
Po ogarnięciu się dodam jeszcze AC/DC
Ja pierdole, zacznij się leczyć, medycyna poszla naprawdę mocno do przodu...
Nie daję rady słuchać Chelsea, Lurkers i 999, słuchanie Condemned84 to też swoisty rodzaj dewiacji, o ACDC czy Iron Maiden chyba anie trzeba pisać, bo to czywiste że takiego gówna nie powinno się słuchać.
No kurwa, następny, chyba zacznę ostrzeżenia za chujowy gust dawać normalnie...

jak najbardziej.pirania: eksterminowac leszczy

wadaje mi sie, ze wy tego sluchacie jakos nieodpowiednio. motrhead, ac/dc, iron maiden, i reszta tego co tutaj wymieniacie trzeba sluchac glosno. nie wiem chyba powinniwkladac do plyt instrukcje sluchania. jak sluchasz cicho to nie ma to sesnu. moc jest dopiero jak wypierdolisz sasiadow z chalupy.

No kurwa, następny, chyba zacznę ostrzeżenia za chujowy gust dawać normalnie...
Można było się spodziewać, że temat jest na podpuchę
Sami się pchacie na linię ognia...
ale co do ultima thule i social distortion to sie ze Szwiara zgadzam, nudne w chuj
dorzuciłbym jeszcze Turbonegro, ja tego słuchać nie mogę i większości ich klonów (za wyjątkiem bones)
ale żadnej z tych kapel nie uważam za pnakroka w przeciwieństwie do 999, lurkers, damned, chelsea, vibrators, exploited, adicts i wiele innych które sie pojawiły w tym temacie
Do Turbociot też się przekonac nie mogę, ale UT i SD to przechuj kapele...
i chuj!
turboczarnuchy to czysta moc. kurwa, zebym ja gowniarz mowil wam co ejst dobre, a co nie
Ciekawe jest to, że chyba jedyną kapelą której nikt w tym wątku nie wymienił jest Cock Sparrer

A co do Turbonegro, rozumiem że można nie lubić najnowszych płyt (tzn nie rozumiem, ale powiedzmy że mogę to przyjąć do wiadomości) to takie Ass Cobra albo Apocalypse Dudes to 100% pankroka.
Ze dwa kawałki mają może znośne, no może 3, ale jakos mnie to nie rusza...

[ Dodano: |25 Lut 2010|, 2010 12:25 ]
AC/DC - nuda w chuj
SD - też nuda

ja nie lubie cock sparrera nudzi mnie, ultima thule zreszta tez
Taaa, patrz jak ci wierzę...

AC/DC - nuda w chuj
SD - też nuda



nie podawaj mi reki.
Podać to wiesz co ja ci mogę
zawsze uważałem, że Cock Sparrer ssie poza tym wciaz nie moge sie przekonac do Ramones, Sex Pistols, Exploited, The Clash, Damned i Buzzcocks... w ogole nie lubie calego '77 i drugiej fali. reszta w miare mi podchodzi.

z Polska niestety nie jest lepiej wkurwia mnie strasznie Dezerter i Armia. Wlochaty tekstowo spoko, ale muza przeszkadza w ich odbiorze.

dobrze, ze sa jeszcze takie kapele jak Blade Loki, ktore wiedza co to konkretny pank!

zawsze uważałem, że Cock Sparrer ssie poza tym wciaz nie moge sie przekonac do Ramones, Sex Pistols, Exploited, The Clash, Damned i Buzzcocks... w ogole nie lubie calego '77 i drugiej fali. reszta w miare mi podchodzi.

z Polska niestety nie jest lepiej wkurwia mnie strasznie Dezerter i Armia. Wlochaty tekstowo spoko, ale muza przeszkadza w ich odbiorze.

dobrze, ze sa jeszcze takie kapele jak Blade Loki, ktore wiedza co to konkretny pank!


Rozpierdalasz mnie szczena

Ale za to możesz mi podać coś innego

Juz jeden taki był co lewą nogę podawał...
on ta noga podobno bigos mieszal w ciezkich czasach.

Dziękujemy skarbnico wiedzy, za ten niezwykle przydatny wykład!

Teraz już mogę wyjebać wszystkie swoje zajebiste płyty, szczecińska katedra ska-logii nie potwierdziła certyfikatu, No Sports, Skaos i Bluekilla lecą z balkonu na ulicę.

Chuj, że to świetne kapele, niestety, ich problemem jest nie mieszanie do muzyki pedalskiego jazzu, więc proffessor Rude zakwestionował ich koszerność.


Ty jesteś zdrowy psychicznie? Temat jest o tym, czego sie nie lubi, a Ty robisz personalne podjazdy, bo ktoś ma inne zdanie? Zaparz herbatę, wyjdź na spacer i pooddychaj trochę, bo zachowujesz się jak gówniarz, który za wszelką cenę chce robić wojenki. Nie za stary jesteś na tak prymitywne patenty?

Ja pierdole, niektórzy powinni wypluć kij

p.s. Dwie osoby napisały, że niemieckie ska = syf, ja się nie zgodziłem, a dopierdalasz się do mnie. Jak masz jakiś problem to pisz śmiało na priv, a nie szukasz pretekstu do zaczepki. Boli cię coś?
perkele
condemned 84 tez mi zwisa, ostatnio kumpel po mnie przyjechal i lecialo mu w aucie i zapytalem co to jest. za to combat 84 mial kilka naprawde zajebistych wałkow, chociaz mial tez sporo nie zapadajacych w pamiec sredniakow
Masz ostrzeżenie, będziesz bardziej trendi i dżezi...
sŁłitAśśNie :-*

zawsze uważałem, że Cock Sparrer ssie
Nie chce mi się wymieniać i napiszę tylko że większość kapel punkowych jest chujowa.

Liczy się tylko HC.

Motorhead, Ultima, Turbonegro to spierdoliny jakich mało
aha... o syfach typu bad brains nawet nie wspominam

co do niemców... lubie yellow umbrella

Nie chce mi się wymieniać i napiszę tylko że większość kapel punkowych jest chujowa.

Liczy się tylko HC.


mysle dokladnie tak samo, tylko ze na odwrot

Nie chce mi się wymieniać i napiszę tylko że większość kapel punkowych jest chujowa.

Liczy się tylko HC.


[ Dodano: |25 Lut 2010|, 2010 15:59 ]

aha... o syfach typu bad brains nawet nie wspominam

Z całą pewnością Dezerter, Analogs, WC, Włochaty, Aporia, April, ZxRx, Honor, K88, Sham 69, Discharge, Ofiary Agrafki, Homomilitia.

Z całą pewnością Dezerter, Analogs, WC, Włochaty, Aporia, April, ZxRx, Honor, K88, Sham 69, Discharge, Ofiary Agrafki, Homomilitia.

to chyba w zasadzie wszystko co znasz z punk rocka, no może oprócz Majki Jeżowskiej której podobno jesteś zagorzałym fanem

no może oprócz Majki Jeżowskiej której podobno jesteś zagorzałym fanem
Po Twojej pozaforumowej ksywie wnioskuję że jesteś zagorzałym fanem Joli Rutowicz
w tym problem ze nie wiem kto to jola rutowicz

wolę Maryle Rodowicz, brzmi podobnie ale przynajmniej znam i wiem ze kobiecisko ma głos jak dzwon
W konfrontacji wyjadaczek wygrywa u mnie Zdzisława Sośnicka, co do tego że nie znam więcej, po prostu mi się nie chciało wymieniać, więc podałem najpopularniejsze przykłady.

W konfrontacji wyjadaczek wygrywa u mnie Zdzisława Sośnicka

To ja już wolę z dwojga złego Miecia Fogga

http://www.youtube.com/watch?v=N-hg58QQmdc

w tym problem ze nie wiem kto to jola rutowicz
dalej nie wiesz?
chodzi o to,że tego nie zrozumiesz

A tak serio to herr bert, już kiedyś się zarzekał,że nie zna owej osobniczki.
no i nie znam i nie kojarzę

[ Dodano: |20 Cze 2010|, 2010 23:29 ]
Damned, Oppressed, Chelsea, Combat 84, Bad Manners, Angelic Upstarts, Minor Threat, Black Flag, Discharge, The Varukers, Madball, GBH

Damned, Oppressed, Chelsea, Combat 84, Bad Manners, Angelic Upstarts, Minor Threat, Black Flag, Discharge, The Varukers, Madball, GBH
= pankrok nie jest dla ciebie
masz 77 w nicku i nie lubisz combat 84 czy Black Flag? Popierd a nie skinhead!
Kurwa, dobrze, że nie napisał jeszcze o Exploited i Sex Pistols...

Brew77 napisał/a:
Damned, Oppressed, Chelsea, Combat 84, Bad Manners, Angelic Upstarts, Minor Threat, Black Flag, Discharge, The Varukers, Madball, GBH

ja nie trawię Oppressed i Madball a Varukers nie słyszałem.
ale za to reszty słucham regularnie.
Varukers to dla jednych lepsza dla drugich gorsza wersja Exploited.
Czy ja wiem?
Jeżeli chodzi o różnorakie wersje Exploited to stawiam bardziej na ta ekipę:

http://www.myspace.com/dogsflesh

z tym,że do nich to akurat przekonałem się już dość dawno temu...
turbonegro. robilem pare podejsc i za chuja nie moge przetrawic

Varukers to dla jednych lepsza dla drugich gorsza wersja Exploited.
A nie Discharge raczej?
dla mnie bliżej do Exploited niż do Discharge - nie wiem jak graja teraz.

turbonegro. robilem pare podejsc i za chuja nie moge przetrawic

niech któryś z kierowników go zbanuje

A za co ??
Mam tak samo jak on, nie mogę się do nich przekonać, parę kawałkow jest w pyte, ale to nadal tylko parę kawałków...

jestem prosty chłop i może nie rozumiem prawdziwej sztuki
Nie będe obrażał kolegów,więc napisze jedynie że proste z was chłopy nie rozumiejące prawdziwej sztuki
ja jestem mlodszy, ze wsi, lubie muzyke dla prostakow i turbonegro miesci sie w tej definicji. bo jesli to nie jest muzyka dla prostakow, to nie wiem dla kogo. patrz ziggy
nosz kurwa panowie bez przesady ale "Party Animals" to rozpierducha jakich mało

nie znacie sie na muzyce

nie znacie sie na muzyce

a czy ja się z tym kryję że nie znam się na muzyce ?

ja jestem prosty chłop i na muzyce mam prawo się nie znać
ja codziennie rano pluje sobie w brode i w torbe,że nie pojechałem jak grali w Czechach,ale jak sie nie ma pieniędzy to się nie pija kawy w starbucksie smutne ale prawdziwe

to się nie pija kawy w starbucksie

A to to co to ??

ja jestem prosty chłop i na muzyce mam prawo się nie znać
to tłumaczy Twoje uwielbienie dla Mamas & Papas, Heino czy Sośnickiej

ja codziennie rano pluje sobie w brode i w torbe,że nie pojechałem jak grali w Czechach,ale jak sie nie ma pieniędzy to się nie pija kawy w starbucksie smutne ale prawdziwe

a ja to bym nawet nie poszedł na tych dewiantów jakby grali ulicę obok mojej chaty

to się nie pija kawy w starbucksie

A to to co to ??

lanseriada,Panie pełną paszczą. Modna sieciowa kawiarnia dla wylansowanych ciuli w damskich swetrach i adidasach nike za kostkę.

lanseriada,Panie pełną paszczą. Modna sieciowa kawiarnia dla wylansowanych ciuli w damskich swetrach i adidasach nike za kostkę.

mam rozumieć że Ty też tam chodzisz w damskich swetrach i adidasach za kostkę, o bieliźnie damskiej to nawet już nie wspominam

[ Dodano: |24 Cze 2010|, 2010 23:36 ]
Ja nie rozumiem jak mozna nie byc przekonanym do Turbonegro, zwlaszcza, ze Party Animals jest w pyte. Co do Discharge i Varukers to probowalem, ale podeszlo mi zaledwie pare piosenek. Z kapeli, ktore maja wiertarke zamiast gitary wole Genocide SS czy Disorder.
^ tez chcesz bana ?

z ich płyt to dałem rade dosłuchac do końca bodajze ass cobre a reszte jest niesłuchalna
To sprobuj z Animal Party.

^ tez chcesz bana ?

chyba cię emocje poniosły z tym banowaniem fanów Turbonegro

daj mu szansę, zdejmij blokadę LaDaCo, on się zapewne poprawi i odkupi swoje winy
też lubie tylko ze trzy numery turbonegro na krzyż i się nie wstydzę.
kurwa ja od dawna mówie że turbonegro to nie pankrok
mam na winylu party animal ale słucham tylko jak mi się włączy szufle w łinampie
z muzyki turbopodobnej tylko bones mi wchodzi

mam rozumieć że Ty też tam chodzisz w damskich swetrach i adidasach za kostkę, o bieliźnie damskiej to nawet już nie wspominam
i ze zdjęciem Piguły na leżaku w portfelu,wiadomka

ps. Sam jesteś ciul

adidasach nike
właśnie zuwazyłem niezły tekst

Sam jesteś ciul

że jak ?

za jakie grzechy mam być tym ciulem

co ja Ci takiego zrobiłem, ja tu z sercem a Ty we mnie rzucasz kalumniami
Zero. Wiem że legenda, znam typów i są towarzysko zajebiści, Młody z WC polecał, no ale - kurwa dla mnie za wolno

Zero. Wiem że legenda, znam typów i są towarzysko zajebiści, Młody z WC polecał, no ale - kurwa dla mnie za wolno

hłe hłe hłe śmieszne, śmieszne, bardzo śmieszne
A.J.K.S.

Bez kitu, Bakflip:!: dużo bardziej mi wchodzi.


 

Powered by WordPress dla [WIEĹťA WIDOKOWA JAGODA]. • Design by Free WordPress Themes.